Dekalog dobrego rodzica i opiekuna

“Jak być dobrym rodzicem?” to pytanie, które pewnie niejednemu spędza sen z powiek. Chcemy być wsparciem dla naszych dzieci, tylko nie do końca wiemy jak. Teorii jest wiele. Co portal, to inny styl parentingowy. Mody “parentingowo-lifestylowe” zmieniają się jak w kalejdoskopie. Skąd wiedzieć, czego się trzymać? Jak się w tym gąszczu połapać? Chciałabym, aby mój…

Fazy wrażliwe w rozwoju dziecka, część 1. Historia chłopca, który “ZA BARDZO” i “ZA WCZEŚNIE” chciał czytać

Fazy wrażliwe w rozwoju dziecka to rewolucyjne odkrycie Marii Montessori. Jest to jeden z przejawów jej naukowego geniuszu. Potwierdzając istnienie faz wrażliwych znanych też jako okresy krytyczne, współcześni naukowcy tak naprawdę odkrywają koło na nowo. W przedszkolach i żłobkach Montessori dzieci pracują w oparciu o tę rewolucyjną i rewelacyjną koncepcję rozwoju od samego początku ich istnienia,…

Umysł jak gąbka. Jak uczą się dzieci do 6 roku życia i co z tego wynika. Montessori i współcześni naukowcy “idą ręka w rękę”

Teza główna: dziecko do 6 roku życia uczy się w sposób wyjątkowy i niepowtarzalny: ma absorbujący umysł. Tak jak gąbka chłonie wodę, tak ono chłonie wrażenia i bodźce ze świata zewnętrznego.  Dziecko uczy się samo, poprzez to, co my nazywamy zabawą, która tak naprawdę jest jego pracą. Tezy poboczne, choć równie ważne: 1) dziecko uczy…

“Słodziak” czy “naukowiec w kołysce”?

Kim jest niemowlę? „Słodki bobasek,” który „nic nie robi, tylko je, śpi i wydala.” Czasem porozgląda się, pogaworzy, ale zaraz znowu zasypia. To taka „bezmózgowa marchewka.” Tyle że „sweetaśna.” Jak to się więc dzieje, że ta mała słodziutka istotka, skupiona jedynie na wegetacji. która, rodząc się, dysponuje tylko odruchami noworodkowymi i nawet wzrok musi sobie…

O tym, że nawet najbardziej inteligentny i troskliwy rodzic nie rozumie swojego dziecka i jak temu zaradzić. Na przykładzie wsypywania piasku do wiaderka

Pewnego razu, będąc w ogrodach Rzymu w Pincio Maria Montessori zobaczyła mniej więcej półtoraroczne, roześmiane dziecko. Zbierało ono z wielkim skupieniem i trudem pomieszanym z radością piasek z alejki, którym napełniało wiaderko przy użyciu łopatki. Opiekę nad dzieckiem sprawowała troskliwa, czuła i najwyraźniej inteligenta opiekunka (wówczas mówiło się na nią: bona). Gdy nadszedł czas powrotu,…