Zadanie domowe – uwikłani w zabójczy schemat

Dzisiejszy wpis jest pierwszym z trzech z serii artykułów, w których przyglądam się problemowi zadań domowych. Dziś o sile przyzwyczajenia. Przez lata istnienia tradycyjnego systemu edukacji, którego geneza sięga czasów pruskich epoki industrialnej i potrzeby stworzenia posłusznego pracownika linii produkcyjnej przyzwyczailiśmy się do tego, że w szkole “siedzi się grzecznie, słucha nauczyciela, nie dyskutuje i…

“Kochana Mamo i Tato! Jestem specjalistą od własnego rozwoju”

Dziś na blogu list pisany do Rodziców w imieniu dziecka. List pisany miłością, zawierający prośbę o wyluzowanie, nie przyspieszanie rozwoju i nie wyręczanie, które często jest bardzo subtelne i nieoczywiste (kto by nie przybiegł na placu zabaw i nie wsadził dziecka na huśtawkę. Ja pierwsza). Jest to list o tym, że dziecko naprawdę zna się…

“Piotrek, ty znowu wstajesz z ławki zamiast siedzieć i pisać”

W tym tekście piszę o codziennej rzeczywistości szkolnej i o tym, co jest w niej “chlebem powszednim.” O tym, że oparta jest ona o absurdalną i niezgodną z ludzką naturą zasadę, że dziecko będzie czymś zainteresowane na zawołanie. Pokazuję, jak cierpi w tym systemie nauczyciel i jak okradane z możliwości pełnego rozwoju jest dziecko. Nie…

Jak działa montessoriańska bomba rozwojowa

Dziś opiszę działanie montessoriańskiej bomby rozwojowej. Na przykładzie różowej wieży pokażę, jak działają pomoce Montessori, jak pomagają dziecku wydobyć i rozwinąć w nim jego potencjał. Będzie mowa o TOTALNYM (autentycznie, to nie jakaś reklama) wykorzystaniu potencjału dziecka i zaspokojeniu jego potrzeb rozwojowych na każdej płaszczyźnie: fizycznej, psychicznej i intelektualnej. O konkretnym przygotowaniu dziecka do życia.…

Gdy dziecko bawi się, mózg pracuje

Gdzie leży prawda: “dziecko lubi się bawić, ale nie lubi się uczyć,” czy może “dziecko lubi się bawić, bo kocha się uczyć.” Ten wpis jest o tym, że zabawa rozwija mózg dziecka, a dokładnie te jego części, które są odpowiedzialne za FUNKCJE WYKONAWCZE, kluczowe dla prawidłowego rozwoju i dla przyszłości małego człowieka. Pomaga mu skupić się, odfiltrować…

W szponach reklamy, czyli o tym, dlaczego kupujemy zabawki

Pamiętacie Code-a-Pillar? W poprzednim wpisie uzasadniliśmy, dlaczego gąsienica jest prawie bezwartościowa z punktu widzenia rozwoju dziecka (tu). Dziś o tym, dlaczego, my, rodzice będziemy chcieli ją kupić. Rzecz będzie o sprytnej strategii reklamowej producenta, który świetnie wykorzystał nasze rodzicielskie słabości i nasze rodzicielskie serca. “Jeśli chcesz mieć “cudowne dziecko,” zacznij jak najwcześniej. A jeśli uda…

Kup Code-a-Pillar od Fisher Price i daj nabić się w butelkę

Dziś o tym, dlaczego Code-a-Pillar, gąsienica firmy Fisher Price zaskakująco szybko wyląduje w koszu na mało użyteczne zabawki. Gdy przeczytasz ten tekst, będziesz bogatsz-y/-a o wiedzę na temat rozwoju dziecka i jego potrzeb oraz o równowartość conajmniej 50 USD, które możesz wydać na coś innego. Czy masz w domu kosz na bezużyteczne zabawki? Takie, które…

Nagrody i kary niezgodne z prawdziwą naturą dziecka!

Z dzienniczka Marii Montessori: ” Przeżyłam ostatnio kilka doświadczeń, które mnie zadziwiły. Dzieci, które przestały być obsługiwane, a w zamian za to zyskały niezależność i możliwość samodzielnego wykonywania różnych czynności, stały się spokojniejsze i MORALNIE LEPSZE. Patrząc na ich samodzielne działania i powagę, z jaką je traktowały oraz wysiłek i koncentrację uwagi, jakie im towarzyszyły, odnosiłam wrażenie, jakby…

“Kochanie, nie trudź się. Daj, mamusia lepiej to zrobi.” W pułapce miłości.

Na początku zagadka: jaką najgorszą rzecz możemy zrobić naszym dzieciom w przekonaniu, że robimy dla nich coś najlepszego? Odpowiedź brzmi: obsługiwać je, nieść im zbędną pomoc, w imię źle pojętej miłości. W roku 1912 Maria Montessori napisała: “Mamy zwyczaj usługiwać naszym dzieciom. Obsługujemy je, co jest niebezpieczne, gdyż zabija to ich spontaniczną, celową aktywność.” Dziecko stworzone…

Rodzicu, uzbrój się w cierpliwość. To “tylko” faza wrażliwa na szczegóły

O tym, czym są fazy wrażliwe w rozwoju dziecka przeczytasz tu i tu. Na pewno widzieliście dziecko około 13/14-miesięczne, które z ogromnym zainteresowaniem i, co za tym idzie, niebywałą koncentracją uwagi, sięga rączką po guzik na bluzce mamy, czy broszkę; próbuje chwycić wiszący kolczyk lub stara się ująć w paluszki kłębki kurzu z dywanu lub…