Jak działa montessoriańska bomba rozwojowa

Dziś opiszę działanie montessoriańskiej bomby rozwojowej. Na przykładzie różowej wieży pokażę, jak działają pomoce Montessori, jak pomagają dziecku wydobyć i rozwinąć w nim jego potencjał. Będzie mowa o TOTALNYM (autentycznie, to nie jakaś reklama) wykorzystaniu potencjału dziecka i zaspokojeniu jego potrzeb rozwojowych na każdej płaszczyźnie: fizycznej, psychicznej i intelektualnej. O konkretnym przygotowaniu dziecka do życia.…

Gdy dziecko bawi się, mózg pracuje

Gdzie leży prawda: “dziecko lubi się bawić, ale nie lubi się uczyć,” czy może “dziecko lubi się bawić, bo kocha się uczyć.” Ten wpis jest o tym, że zabawa rozwija mózg dziecka, a dokładnie te jego części, które są odpowiedzialne za FUNKCJE WYKONAWCZE, kluczowe dla prawidłowego rozwoju i dla przyszłości małego człowieka. Pomaga mu skupić się, odfiltrować…

Umysł jak gąbka. Jak uczą się dzieci do 6 roku życia i co z tego wynika. Montessori i współcześni naukowcy “idą ręka w rękę”

Teza główna: dziecko do 6 roku życia uczy się w sposób wyjątkowy i niepowtarzalny: ma absorbujący umysł. Tak jak gąbka chłonie wodę, tak ono chłonie wrażenia i bodźce ze świata zewnętrznego.  Dziecko uczy się samo, poprzez to, co my nazywamy zabawą, która tak naprawdę jest jego pracą. Tezy poboczne, choć równie ważne: 1) dziecko uczy…

“Słodziak” czy “naukowiec w kołysce”?

Kim jest niemowlę? „Słodki bobasek,” który „nic nie robi, tylko je, śpi i wydala.” Czasem porozgląda się, pogaworzy, ale zaraz znowu zasypia. To taka „bezmózgowa marchewka.” Tyle że „sweetaśna.” Jak to się więc dzieje, że ta mała słodziutka istotka, skupiona jedynie na wegetacji. która, rodząc się, dysponuje tylko odruchami noworodkowymi i nawet wzrok musi sobie…

O tym, że nawet najbardziej inteligentny i troskliwy rodzic nie rozumie swojego dziecka i jak temu zaradzić. Na przykładzie wsypywania piasku do wiaderka

Pewnego razu, będąc w ogrodach Rzymu w Pincio Maria Montessori zobaczyła mniej więcej półtoraroczne, roześmiane dziecko. Zbierało ono z wielkim skupieniem i trudem pomieszanym z radością piasek z alejki, którym napełniało wiaderko przy użyciu łopatki. Opiekę nad dzieckiem sprawowała troskliwa, czuła i najwyraźniej inteligenta opiekunka (wówczas mówiło się na nią: bona). Gdy nadszedł czas powrotu,…